Technologicznie zaawansowane czajniki

Wszyscy postępujemy tak samo - gotujemy za dużo wody w naszych czajnikach i dopuszczamy do utraty nadmiarowego ciepła. Jest to nasza codzienna praktyka i nawet się nad tym nie zastanawiamy. W gruncie rzeczy, to dobrze - w końcu mamy na głowie ważniejsze sprawy, a czajniki uwolniły nas od obowiązkowego myślenia o zagotowywanej wodzie.

 

Projekt rozwiązujący problem

Tymczasem marnotrawstwo wody i energii jest w tym przypadku całkiem spore. Australijska projektantka Leyla Acargolu, podczas prezentacji TED w roku 2013, ujawniła fakt, że: "Sześćdziesiąt pięć procent Brytyjczyków przyznaje, że nalewają za dużo wody do swoich czajników, nawet jeśli chcą zaparzyć tylko jedną filiżankę herbaty. Cała ilość wody, jaką należy przy takiej okazji zagotować, pobiera codziennie tyle energii, ile - jak obliczono - wystarczyłoby na wszystkie światła uliczne w całej Anglii, przez całą noc". Ponieważ Brytyjczycy pędzą do kuchni zaparzyć swoją słynną filiżankę herbaty podczas przerwy w popularnym programie telewizyjnym, sumaryczny efekt równoczesnego zagotowywania wody przez cały naród ma ogromny wpływ na obciążenie sieci elektroenergetycznej, aż tak duży, że Zjednoczone Królestwo musi kupować energię elektryczną pochodzenia nuklearnego z Francji (patrz "minute 12'"). Może nie wszyscy jesteśmy ogarnięci herbacianą obsesją tak jak Brytyjczycy, ale jedno jest pewne: wszyscy marnujemy energię, wodę i pieniądze, kiedy gotujemy więcej wody, niż potrzebujemy.

Link: http://www.ted.com/talks/leyla_acaroglu_paper_beats_plastic_how_to_rethink_environmental_folklore  - mniej więcej od 9’45 do 13 minuty)

 

Nowy projekt i potrzeba wiarygodnej informacji dla konsumenta

Na szczęście są projektanci, którzy potraktowali tę kwestię poważnie i, kontynuując historyczny trend polepszania komfortu bez zaniedbywania bezpieczeństwa, wystąpili niedawno z rozwiązaniami problemu marnotrawstwa. Podczas swojej prezentacji w TED, Acaroglu mówiła o projekcie czajnika, który zapobiega marnotrawstwu poprzez oddzielenie przestrzeni, w której woda pozostaje, od przestrzeni, w której następuje jej zagotowanie (patrz "minute 12"). Firma MITO zaproponowała również nowatorską metodę zagotowywania wody, stosując technologię która umożliwia zagotowanie ściśle określonej wymaganej ilości wody, w naczyniach o większej pojemności (http://miito.de/ - idź do “story”).

Dla ścisłości: nie jesteśmy zainteresowani promowaniem tych konkretnych projektantów i firm, chcemy jedynie przedstawić rozwiązania, które przypadkowo, ale z zadowoleniem napotkaliśmy. Prawdopodobnie istnieje wiele innych. Jednakże uderzający ciągły brak jest informacji na temat zużycia energii i sprawności czajników. Bardzo wstępne podejście do oceny ich ilościowego wpływu na poziomie europejskim wykazało, że w roku 2020 czajniki w Europie mogą zużyć około 34 TWh energii, co odpowiada rocznej produkcji dziewięciu dużych elektrowni węglowych i stanowi więcej, niż wynosi całe zużycie energii elektrycznej w sektorze bytowym w Polsce. Potencjał oszczędności zawarty w ulepszonych konstrukcjach i minimalizacji marnotrawstwa zagotowywanej wody może sięgać 20 do 25 procent tej wartości.

Te liczby z pewnością zasługują na uzupełnienie o dodatkowe dane i analizy, chociażby po to, aby przekonać się, czy nowe opcje projektowo-konstrukcyjne rzeczywiście pomogą zaoszczędzić energię i pieniądze. Ale zebrane jak dotąd dowody są wystarczająco przekonujące, aby nadać czajnikom elektrycznym priorytet pośród kategorii zużywających energię artykułów domowych, która zasługuje na dalsze badania na poziomie europejskim w ramach dyrektywy Ecodesign i dyrektywy o etykietowaniu energetycznym.

Ponieważ wydaje się, iż nowe rozwiązania są dostępne, korzystne może być prowadzenie tych badań i ostateczne uwzględnienie przydatności dodawania etykiety energetycznej, dzięki czemu konsumenci wybiorą efektywne energetycznie urządzenia i nagrodzą producentów stosujących innowacyjne technologie. Jeśli to nie zostanie zrealizowane, to konsumenci będą ponosić ryzyko wyboru złych czajników i nadal będą marnować pieniądze, wodę i energię. Mogą również napotkać na zalew niesprawdzalnych i nieporównywalnych informacji o przesadnie wychwalanych rzekomych oszczędnościach, w wydaniu nadmiernie przejętych swoją rolą agencji marketingowych, które będą poszukiwać metod intensywnego "wpychania" swoich produktów. 

Link do Studium: (www.ecodesign-wp3.eu/sites/default/files/Ecodesign%20WP3_Draft_Task_3_report_20140616_1500.pdf, str. 95)