Zużycie energii to nie to samo co klasa energetyczna

Każdy z nas doskonale wie, że lepiej kupić sprzęt w klasie A+++ niż jego odpowiednik z klasy niższej. Ale czy jest to jedyne kryterium niezbędne do podjęcia decyzji? Odpowiedź brzmi nie. Należy bowiem również zwrócić uwagę na zużycie energii przez urządzenie (najczęściej w kWh/rok), które wiele mówi o wpływie sprzętu na środowisko. Bowiem im większa ilość energii jest zużywana tym bardziej szkodzi klimatowi.

 

Im większa wiedza nt. rynku, tym lepsze regulacje


Głównym celem polityki dotyczącej ekoprojektu (z ang. Ecodesign) jest określenie minimalnych wymagań środowiskowych dla produktów wprowadzanych na rynek europejski, np. minimalnej efektywności energetycznej urządzeń domowych. Jest narzędzie o dużym potencjale, które może mieć znaczący wpływ na oszczędności energii, zmniejszenie emisji CO2 i nasze rachunki. Jednak cierpi ono na chroniczny brak systematycznie dostarczanych danych rynkowych, które mogą pomóc w przyszłości w ustawieniu odpowiednich wymagań minimalnych dla produktów. 

 

Bez solidnych danych, wymagania często są przestarzałe już na etapie wchodzenia ich w życie

Aby móc ustalić minimalne wartości efektywności energetycznej (MEP), prawodawca europejski stara się uzyskać dokładne i aktualne dane nie tylko na temat aktualnie dostępnych produktów na rynku, ale również technologii przyszłości, które mogą wpłynąć na zwiększenie efektywności produktu. Jednak ustalając wymagania, które będą stosowane od 2 do 5 lat, ustawodawca już na początku opiera się na niepełnych, przestarzałych o 2-3 lata danych. Na tak chwiejnej podstawie i nie podejmując ryzyka bezpodstawnego zaszkodzenia przemysłowi, UE przyjmuje bardzo ostrożne podejście. Efekt jest taki, że wchodzące w życie wymogi, już od samego początku są przestarzałe o mniej więcej 5 lat.

 

Monitorowanie rynku w czasie rzeczywistym

Aby sprawy ruszyły do przodu, został uruchomiony program EACI-Sogeti, który ma celu opracowanie i zarządzanie bazą danych na temat efektywności energetycznej i innych istotnych aspektów środowiskowych dla 5 grup produktów dostępnych na rynku UE: oświetlenie, klimatyzatory, odkurzacze, opony, komputery i serwery komputerowe. W ciągu pierwszego roku funkcjonowania programu zostanie również wybrana przez Komisję Europejską jedna dodatkowa grupa produktów. Taka baza danych będzie mieć głównie na uwadze wspieranie przyszłych recenzji ekoprojektu i etykietowania energetycznego. 

 

Co z danymi?

Obecnie, jedyną nadzieją na uniknięcie płacenia za nabycie istniejących, rzeczywistych danych, jest wystąpienie do producentów o uzupełnienie danych w bazie. Odbywa się to jednak na zasadzie dobrej woli. Żądanie od producentów wpisania do wspólnego rejestru produktów wprowadzanych do obrotu jest politycznie niepoprawne (... i możemy się zastanawiać, dlaczego). Czy istnieje więc złoty środek? Alternatywnym rozwiązaniem mogłoby być opracowanie strategii internetowego indeksowania w celu zbierania danych dostępnych w sieci. Taki projekt istnieje już na poziomie międzynarodowym  -  inicjatywa SEAD.